Hossa to tak zwany „rynek byka”, czyli długotrwały wzrost kursu papierów wartościowych lub cen towarów notowanych na giełdzie papierów wartościowych. Innymi słowy jest to okres dynamicznego rozwoju rynku kapitałowego. Natomiast bessa, nazywana „rynkiem niedźwiedzia”, to długotrwały spadek kursu papierów wartościowych lub cen towarów notowanych na giełdzie. Nie ma takiego inwestora giełdowego, który nie czekałby na hossę. Dzieje się tak dlatego, że w czasie hossy rosną zyski, obroty na giełdzie, kursy akcji i innych instrumentów finansowych idą w górę. Takie zjawisko może trwać nawet kilkanaście lat, podobnie jak „rynek niedźwiedzia”. O długofalowym kryzysie, jaki niesie ze sobą bessa, nie mówi się, gdy ma miejsce krótkotrwała tendencja spadkowa. Wówczas mamy do czynienia z przeceną wartości akcji lub korektą giełdową. Wobec tego nie każdy spadek kursów giełdowych jest bessą.
Sytuacja na rynku kapitałowym zależy od wielu czynników krajowych i zagranicznych. Przyczyną hossy w danym kraju może być stabilny jego rozwój gospodarczy i napływ kapitału zagranicznego na ten rynek. Źródłem wzrostu kursu papierów wartościowych jest także kontrolowana przez bank centralny inflacja i niskie stopy procentowe, które powodują spadek atrakcyjności tradycyjnych form oszczędzania, na przykład lokat bankowych czy obligacji. W tej sytuacji inwestorzy chętniej wybierają instrumenty finansowe rynku kapitałowego, na przykład dokonują zakupu akcji czy funduszy inwestycyjnych. Hossa wpływa na mentalność społeczeństwa i jego stosunek do giełdy papierów wartościowych, a to znaczy, że inwestorzy w czasie hossy akceptują wyższe ryzyko inwestycji w akcje, spodziewając się w przyszłości wysokich zysków. Bessa wywołuje zupełnie odwrotne zachowania inwestorów, którzy sprzedają swoje papiery wartościowe w obawie, by nie stracić jeszcze więcej. Do bessy prowadzi wiele czynników ekonomicznych, ich finał nie zawsze jest przewidywalny. Pogorszenie sytuacji gospodarczej zwykle sygnalizują instytucje gospodarcze, dzięki nim można przewidzieć kryzys gospodarczy. Niestety kryzys może też nas zaskoczyć. Wtedy najważniejsze jest chyba zachowanie spokoju.





